Co do Bartlewicza to nasze dwie perełki, on i Zarówny. Albert kontuzje i kariera przystopowała. Bartlewicz faktycznie sezon mocno przeciętny, ale trafił do ekipy z pucharów, więc awans zaliczył spory. Niech mu się wiedzie.
Ibe przed sezonem był na celowniku Śląska. Ja tam oczekiwałem więcej od niego. Poprzedni negro, czyli Lafrance, robił robotę
Kozajda miał ciężka kontuzję, chyba za czasów Kotwicy. Jakby nie ten uraz to pewnie by do nas nie trafił. Nasze szczęście, że potrafiliśmy go wykorzystać, bo obrona naprawdę była mocna.



