W Szczecinie to jest mały dworzec, 4 perony. A czwarty peron jest po prostu najkrótszy i jest najdalej od głównego budynku, stąd może takie wrażenie
Najgorzej jest w Poznaniu, tam jak pociąg ma wjechać na inny peron niż pierwotnie planowano to trzeba sporo się nachodzić. Nie dość, że duży obiekt, to część pociągów jeździ po nowych peronach zbudowanych kilkanaście lat temu, a część jeździ po starej części dworca.



