Mam wrażenie, że na tym mundialu nasza reprezentacja swoim poziomem czuła by się jak ryba w wodzie, ale powód niskiego poziomu meczów to przede wszystkim też fakt, że nie oglądamy żadnego faworyta w akcji. Na początek trafiły się grupy z gospodarzami przez co ten poziom jest taki dyskusyjny. W drugim dzisiejszym (właściwie jutrzejszym) meczu też nie spodziewam się fajerwerków mimo, że gra USA które może się przepchnąć dość wysoko.
Ogólnie, ten mudnial ma wszystkiego za dużo, za dużo meczy, za dużo reprezentacji, za dużo gospodarzy którzy prezentują średni poziom i zajęły miejsca z najwyższym koszyku mimo, że powinni być co najwyżej losowani z trzeciego koszyka.
Nudny meczor, chyba najnudniejszy z tych dotychczasowych



