Na inne gwiazdy miejsce jest, ale nie ma kasy. Messi i DePaul zarabiają łącznie 35mln USD, czyli dwukrotność przeciętnego payrollu całej drużyny w MLS. Dlatego też taki np Suarez gra tam za grosze, gość by więcej zarobił w polskiej ekstraklasie. Tak więc miejsce dla Roberta na boisku obok Messiego by się znalazło, ale pod warunkiem że Polak zgodziłby się na kontrakt rzędu 15 tys USD tygodniowo
I można powiedzieć że na tym przykładzie system z DP działa dobrze - dołożenie Roberta do gwiazdozbioru z Miami w ogóle nie podciagnęłby ligi do góry, a przepisy mówiące "chcesz u nas zarobić, dołącz do zespołu bez gwiazd" sprawi ze takie Chicago Fire nagle zacznie być atrakcyjniejsze.



