Cieszy że pokazują iż ten mundial cztery lata temu (wyjście z grupy, przed Danią i Tunezją) nie był przypadkiem i to naprawdę jest mądrze (jak na swoje możliwości) prowadzona obrona. Turcy najgroźniej po strzałach z dystansu.
Szkoda, że w następnej kolejce Turcy nie grają z USA, byliby dużo bardziej na musiku.


