
W ramach wdzięczności za kampanię swoich trzeba ustawić w lukratywnych miejscach, może SSP albo inny szpital. Lekarze oczywiście na ryczałcie żeby adekwatnego podatku nie zapłacić. Kolejna nadzwyczajna kasta, która szkoli się za pieniądze podatników, pracuje na sprzęcie NFZ, a do kieszeni bierze dodatkowo za prywatne wizyty by potem zrobić zabieg w szpitalu publicznym. Kurtyna.



