Na powtórkach widać, że karny był ewidentny i powtórka też się należała.
Co z tego, że Modric za późno się zorientował i próbował cofnąć nogę? Spowodował upadek przeciwnika mającego piłkę w polu karnym - to chyba oczywista definicja rzutu karnego. I nie, Anglik nie wbiegł w niego, biegł obok, polecam powtórkę.
A Livakovic nie miał styczności z linią bramkową w momencie uderzenia piłki przez Kane’a - minimalnie, ale jednak ( ile takich minimalnych spalonych już było…)


