Giro d Italia

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post autor: revan » 23 maja 2006, 23:51

Piękna batalia na finałowym podjeździe. Basso :shock: Po prostu nie ma mocnych. Za to zawiedziony jestem strasznie postawą Cunego. Z dużej chmury mały deszcz. Przed wyścigiem były zapowiedzi, że to on będzie największym rywalem Ivana w walce o zwycięstwo a tu taki zonk. Dopiero zaczęły się Alpy a tu już 14 minut straty :roll:
Jutrzejszy etap bardzo ciekawy, bo ta góra ma fragmentami nachylenie ponad 20 %. No i sama końcówka to ściganie po szutrze :o :!:
Co do możliwych scenariuszy to nie wydaje mi się, żeby Basso jutro miał zamiar atakować. Ma na tyle bezpieczną przewagę, że wystarczy mu kontrolować najgroźniejszych rywali. Pamiętajmy, że facet ma zamiar powalczyć w tym sezonie także w Tourze. Poza tym nie ma co szafować siłami, tym bardziej, że takie stromizny jakie będą na jutrzejszym etapie zatykały już niejednego kozaka.

Obrazek

Ullrich (mój ulubieniec :wink: ) dzisiaj już lepiej, chociaż i tak ledwo coś ruszyło się z przodu momentalnie Niemiec miał problemy.
Pozdrawiam[/img]

Wróć do „Inne sporty”