Też poziom tamtego meczu nie był zbyt wysoki. Bośniacy grali tyle co potrafili a Włosi nie udźwignęli stawki spotkania, co w sumie im się ostatnio zdarza w eliminacjach MŚ, w mniej i bardziej decydujących meczach.
Katar nie gra na poziomie mistrza kontynentu. Zero kreatywności, w obronie "jakoś to będzie". Ale spoko, zobaczymy co Japończycy pokażą z odnowioną Tunezją



