Mieszkałem wtedy na Zawadzkiego. Mam zdjęcie z tym niedźwiedziem. Brak zoo w Szczecinie. Dużo tam wtedy ludzi przychodziło z dzieciakami. Tam był chyba jeszcze lew. To była jakaś akcja z likwidacją cyrku i coś musieli chwilowo zrobić z tym zwierzętami. Stare dzieje...na necie nic nie znalazłem. To może być w archiwach Kuriera szczecińskiego... nawet nie pamiętam który to był rok.92'?93'?1234 pisze: ↑19 cze 2026, 10:17Wiedziałem że tam był niedźwiedź, ale nie kojarzylem jak stamtąd zniknął. Więc zacząłem szukać w necie i takie info bylo. O tej dziewczynce nie słyszałemPietroBosman pisze: ↑19 cze 2026, 10:04Ty mówisz o tym niedźwiedziu co łapą zabił dziewczynkę, która przeszła tam przez barierkę i podeszła za blisko krat. A nie, że klatka za mała czy coś.![]()



