Bo nauczyciel odpowiada za edukację i rozwój twojego dziecka, zaś pani na kasie (oczywiście nie ujmując) za to czy wbije ci się promocja 6+2 na wody mineralne - oczywiście o ile nie wybierzesz kasy samoobsługowej która wykona tą pracę za nią. Dlatego też system (począwszy od zarobków) powinien sprawiać że nauczycielami w szkole są ludzie którzy umysłowo coś sobą reprezentują, a nie tacy których wyjebano z Żabki.
I kolejny raz popisujesz się niewiedzą w temacie. Zajęcia poprawkowe dla uczniów, komisje, rady pedagogiczne ect ODBYWAJĄ SIĘ W POLSKICH SZKOŁA W WAKACJE i ten nauczyciel (który oficjalnie w wakacie nie pracuje) w rzeczywistości na takie eventy musi jeździć. Z tych 2 miesięcy wakacji wolnego często minimum 2 tygodnie i tak są spędzone w szkole. Po prostu nauczyciel przyjeżdża na konkretną komisję, zamiast siedzieć jak ćwok od 8 do 16 i pić kawę (zgodnie z twoją propozycją).



