Brzmi jakbyś chodził do podrzędnego liceum albo pisał z doświadczeń ludzi z technikum lub zawodówki. Nie słyszałem, żeby (jak się uczyłem w LO, czyli ponad 15 lat temu) w jakimkolwiek liceum z progiem punktowym 130+ działo się coś takiego ani sam się z czymś takim nie spotkałem. Nie licząc naprawdę sporadycznych sytuacji, kiedy okoliczności tego wymagały.johny batonik pisze: ↑22 cze 2026, 9:43W liceum nauczyciele mężczyźni mieli w dupie prace po godzinach i sprawdzanie prac robili w czasie lekcji.



