Tam było kilka zmarnowanych imprez prime (Maradona w 2010 i MŚ 2018), były też finały w latach 2014-2016, gdzie Messi zanotował całe 0 bramek i 0 asyst i nie trafił jakichś karnych, były też pomyłki Higuaina i Niemcy, którzy powinni dostać czerwoną kartkę w pierwszej połowie finału. Teraz Argentyna jest świetna, oni wygrali Copa America ze średnim Messim dwa lata temu, a swego czasu na taki triumf czekali +20 lat, więc może magii tutaj nie ma, ale jakości mnóstwo pod takie turniejowe granie, poza Francją nikogo wyżej bym nie miał na tym turnieju.Leszek pisze: ↑22 cze 2026, 23:19Meritum jednak pozostaje dla mnie utrzymane. Potem Messi przez wiele tak nie dostał nawet namiastki takiej reprezentacji jak ta z MŚ 2006. Myślę że bilans wychodzi bardziej tak że więcej miał kłód pod nogi w kwestii siły reprezentacji Argentyny niż takich turbo teamów jak z 2006. Tym bardziej należy docenić że mimo to zrobił te historyczne staty na Mundialach.



