Wczoraj siedzieliśmy ze znajomymi i gadaliśmy sobie swobodnie o piłce. I padła w pewnym momencie taka robocza teoria o formie Messiego: MLS nie jest zbyt wymagającą fizycznie ligą, więc Argentyńczyk może skupić całą energię i przygotować się fizycznie i mentalnie na taką imprezę co cztery lata. Jest mu po prostu łatwiej to ogarnąć, szczególnie w tym wieku. Graczom z lig poważniejszych jest trudniej. Zresztą na Mundialach zwykle tak było, że królem strzelców, czy graczami wiodącymi byli piłkarze, którzy w danym sezonie w lidze jakoś specjalnie nie błyszczeli. Zdarzały się wyjątki, ale wiadomo jak to jest z wyjątkami.
Ja bym go chętnie zobaczył też na kolejnym Mundialu, co się raczej nie wydarzy, ze względu na pesel, ale kurde... fajnie żyć w czasach takiego giganta.



