Chorwacja wymęczyła 1:0, ale z taką grą daleko nie zajdzie. Pasalić marnuje setkę na 2:0, potem już gra coraz słabsza, pod koniec meczu nie potrafili utrzymać się przy piłce (może nie licząc ostatnich 2-3 minut) i mieli sporo szcześcia i Livakovicia w bramce. Z Ghaną może już nie wyjść, chociaż jest to przedostatnia grupa i oba zespoły będą znać sytuacje i zagrać na remis.
Panamy trochę szkoda, bo jest sporo zespołów słabszych od niej, a mimo wszystko 0 pkt i 0 goli po 2 meczach.



