Dumni po awansie na turniej, wierni po odpadnięciu z niego.
Super, że walczyli o tą jedną bramkę, no ale bez dobrych tyłów ciężko o spokój i koncentrację w grze. Nadal 43-letni Gordon jest lepszym bramkarzem niż Gunn, w obronie Clarke lepi z czego się da. Jak gra Hanley to ludzie mają do niego pretensje, jak Hendry to też, jeśli Ralston to już w ogóle, Souttar podobnie. Dzisiaj środek defensywy położył mecz, ale co mieli innego zrobić? Zostaje chyba tylko autobus. Robertson (45 minut), McTominay i McGinn niestety również nie pociągnęli zespołu. Najlepszymi zawodnikami Szkocji był Ferguson i Gannon-Doak, nadal to za mało żeby zrobić krok w stronę wyjścia z 3. miejsca.



