Grupa B końcowo ułożyła się tak jak większość przewidywał.
Szwajcaria to wciąż silna drużyna, tam często brakuje finalizacji tego co prezentują na boisku, mają powtarzalność i bardzo dobrej klasy wyrobników których zawsze wspiera kilku ciekawszych graczy.
Jakby na przestrzeni lat dołożyć do tej drużyny jakiegoś strzelca wysokiej klasy, to mamy ekipę na poziomie gry i sukcesów reprezentacji Chorwacji. W pierwszym meczu ewidentnie zagrali turniejowo, na mniejszym wysiłku, co się zemściło, jak wrócili do swojej gry wszystko było jesne.
Kanada pozytywnie, jak na swoje możliwości i małe doświadczenie zaprezentowali dobry poziom. Zapewne rola gospodarza dodała im pewność siebie, nie chowali się za podwójną gardą, wykorzystywali lepszych piłkarzy w ataku, to wystarczyło. Na tym mogą budować swoją przyszłość.



