Czyli któryś z ofensywnych graczy PSG, którzy przez load-managment porozgrywali po 50% minut w potężnej LigĘ, a w finale ligi mistrzów przez 120 min wykreowali 0 zagrożenia pod bramką rywali.
Gdyby Arsenal lepiej strzelał karne, to pewnie faworytem na podstawie klubowej piłki byłby Rice, bo z Arsenalu ciężko kogokolwiek wyróżnić indywidualnie.
Reasumując uważam że piłka klubowa dała nam w tym roku wyjątkowo mało wyjątkowo nieimponujących bohaterów indywidualnych, więc ten mundial naprawdę może być game-changerem. IMO gdyby Messi/Ronaldo/Mbappe wygrali mundial i jeszcze zgarnęli króla strzelców, to wychodzą na pozycję lidera ZP.



