USA - duże pozytywne zaskoczenie, fajna, ofensywna gra. Na pewno niosą ich trybuny i atmosfera, ale to groźne jest, bo to naród który potrafi w takich chwilach zrobić 120%. Z Bośnią będą wyraźnym faworytem, potem w sumie nie wiadomo kto ale z grupy G nikt raczej ich przerażać nie powinien. Spokojnie jestem w stanie sobie wyobrazić Amerykanów w takim półfinale.
Australia - na miarę swojego potencjału. Dobry mecz z Turcją, słaby z USA, przeciętny z Paragwajem. W następnym meczu wiemy czego po nich się nie spodziewać, czy to wystarczy, śmiem wątpić
Paragwaj - początek koszmarny ale im dalej w las tym lepiej. Ostatecznie cztery punkty, może awans z grupy. Nie oczekiwałem po nich wiele więc w mojej ocenie turniej już na plus.
Turcja - dużo poniżej potencjału ale czy jestem jakoś tym zaskoczony to nie powiem.


