Nijak, Argentyna ma tak słabą grupę, że i bez Messjasza by sobie poradzili z resztą w kolejnej fazie trafiają na kopciuszka Republikę Zielonego Przylądka więc Messjasz jak wystąpi z Jordanem to potem może jeszcze postrzelać na RZP i wszyscy będą się podniecać jaki to GOAT. Ogólnie jak wspomniałem, nie podważam jego umiejętności, ale nie stawiam go wyżej od CR7 co najwyżej na równi a jako człowieka bardziej szanuje Cristiano mimo jego ego. Messi ma swój kult i tyle jak Maradona. Spory kto jest lepszy Pele czy Maradona, można się spierać, ale to Maradona ma swoją religię i ołtarzyki. Z Messim i CR7 jest podobnie. Nie miałem okazji oglądać na żywo Maradony i Pele ale miałem okazję śledzić karierę Messiego i CR7.
Dzisiaj mam wrażenie, że jak Messi pierdnie, to każdy wącha jego pierdy niczym fiołki na czele z Infantino.



