Ta pogoda jest genialna, jak się nie pracuje. Rano spacer z psem, potem trening na siłowni, a popołudniu było tak fajnie że poszedłem 3,5km na basen popływać pierwszy raz chyba od 2-3 lat. Wyszło 1,2km czyli drugi najdłuższy dystans w życiu
W ogóle to ogarnąłem że chyba pierwszy od kilku miesięcy weekend gdzie jestem w Krakowie i nie mam kompletnie nic do roboty z pracy. Az dziwnie, bo sam nie wiem co ze sobą zrobić.



