Pobieżnie patrzyłem i już w 1/8 finału może być dużo nawiązań do historii.
Niemcy - Francja, klasyk wielkich turniejów.
Portugalia - Hiszpania, w sumie jak wyżej, zwłaszcza po 2010 roku
USA - Belgia, pamiętny bój zakończony dogrywką z 2014
Brazylia - Norwegia, będzie dużo wspominek i szukania analogii do 1998
Argentyna - Australia, grali ze sobą 1/8 w 2022
Szwajcaria - Kolumbia, spotkali się w fazie grupowej w 1994, ale już po tym golu Escobara. Szwajcarzy już wcześniej byli pewni awansu/Top 3 grupy a Kolumbijczycy jechali do domu, więc zwycięstwo tych drugich nie miało znaczenia.
Nie mam wygórowanych oczekiwań. Potencjalnie najlepiej zapowiada się Holandia - Maroko i Brazylia - Japonia, ale i tu i tam przejdzie raczej zespół z bogatszą historią.



