Wcale nie głupi. Wypraszam sobie. Gordon [ch**] robił. Pierwsza bramka to kiepskie dośrodkowanie gdzie Kane musiał nabiec na piłkę cofając się do tyłu, to tylko i wyłącznie jego zasługa, że coś udało się z tego zrobić. Druga bramka została napędzona przez Bellinghama a nie Gordona, Gordon później wykazał się prostopadłym podaniem i to tylko można mu uznać z perspektywy czasu gdy wszedł na boisko. Dalej bał się wchodzić w drybling, wycofywał piłkę i ograniczył się do dośrodkowań i plus dla niego, że jedno z tych słabych dośrodkowań w końcu jakoś wyszło. Z resztą Madueke też grał pod dośrodkowania, ale przynajmniej próbował wchodzić w drybling w przeciwieństwie do Gordona.
Ironią jest, że Gordon beznadziejnie grał na skrzydle a najlepszą akcję zrobił z środka pola...



