Totalnie nie rozumiem tej wymiany. Tzn w okolicznościach, gdzie Brown rzuca butami po szatni i puszcza brzydkie bąki - tak. Ale tu podobno nie było żadnego konfliktu z klubem. I to jeszcze za 36 latka z [ch**] dużym kontraktem.
Totalne nieporozumienie. Bardzo tego pożałują w najbliższych latach.
No chyba, że szykują space pod kogoś z czołówki ligi, ale bardzo wątpię.



