Lubię takie podejście. Wielu ludzi tylko pierdoli jakie to (w tym przypadku) Sony jest złe i jak nienawidzą ich decyzji, ale koniec końców i tak kupią ich kolejny produkt. Jak nie ten, to następny, bo zatęsknią, a przecież rynek gier daje naprawdę wiele solidnych alternatyw. Przez takie zachowanie duże firmy czują się bezkarne i robią co chcą, wiedząc, że i tak sprzedają. Tylko solidny bojkot może zmusić ich do podejmowania decyzji pro-gracz. Pamiętam hejt na wprowadzenie mikropłatności w grach na single player i tych samych ludzi wychwalających te same produkcje parę miesięcy później.Michał M pisze: ↑02 lip 2026, 10:217 lat temu po latach bycia wyłącznie graczem pecetowym wszedłem w konsole (PS4, a niedługo potem PS5) m.in. ze względu na płytowe wersje gier (plus brak konieczności upgrade'u sprzętu w momencie wejścia bardziej wymagającej gry). Teraz jak widzę, wszystko zmierza w kierunku PS6 bez własnego napędu i wyłącznie wersji cyfrowych - czyli co, jak masz pełno gier na płytach (tak jak ja), to nawet wsteczna kompatybilność nie pomoże i nie zagrasz w nie na nowej konsoli? Lub też będziesz musiał zapłacić jakąś absurdalną cenę za napęd, żeby móc włożyć swoją płytkę i zagrać w grę na nowej konsoli? Jak tak, to ja dziękuję. Zwłaszcza, że naprawdę dobre exclusive'y na plejaka to zaczyna być wspomnienie przeszłości - w aktualnej generacji można je policzyć na palcach jednej ręki. Nawet jeśli nie będą ich wydawać na PC, to jeśli nie podbiją aktualnej ilości, to po prostu nie będzie to dla mnie (i pewnie wielu innych) zachęta do kupna nowej konsoli. Trzeba będzie przeprosić się z PC (dobrze, że syn niedawno kupił sobie mocny sprzęt).
No i jeszcze podnoszona już wyżej kwestia monopolu Sony - pełna zgoda w tym względzie. Na PC mamy jednak jakąś rywalizację, nie mówiąc o przyjemnym rozdawnictwie Epic Games - a tu? Nie liczyłbym przy tym na jakieś działania EU, bo europosłowie po prostu nie rozumieją w większości tematu, o czym świadczy dyskusja przy akcji Stop Killing Games.



