Dokładnie, niech się wywalą. Nie ukrywam, że parę gier zdarzyło mi się kupić w PS Store, ale to były z reguły zakupy starszych tytułów (jak cała Yakuza), czy też z absolutną promocją rzędu 75-80%. Plus rzeczone DLC jak do Ghost of Tsushima czy Horizon Forbidden West. Więc zawsze jednostkowo poniżej stówkiemski pisze: ↑02 lip 2026, 11:16Trzeba trzymać kciuki, żeby sobie głupi ryj rozwalili na tej decyzji.
Wczoraj czytałem jakiegoś posta na reddicie o tym, że mniej więcej 90% zakupów i tak jest robiona w ich sklepie, ale te proporcje biorą się też z tego, że gry indie bardzo rzadko nie mają wydań fizycznych, wliczane są tam też wszystkie zakupy DLC, skórek itd., a duże tytuły nadal osiągają mniej więcej 50% sprzedaży na fizycznych nośnikach.
Na to liczę - przykładowo takie Star Wars Jedi 3 (jeszcze nieogłoszony, ale pewny IMHO), Wiedźmin 4 czy Tomb Raider 4 - te gry na pewno pójdą też na PS5. Pytanie czy jeszcze z płytką czy już tylko z kodem - zobaczymy.emski pisze: ↑02 lip 2026, 11:16Z tego co widzę to na chwilę obecną sprzedało się prawie 95 milionów PS5 - to jest gigantyczny rynek i można spokojnie założyć, że będzie powtórka z premiery tej konsoli - mimo nowej generacji wydawcy w dalszym ciągu wydawali gry na PS4, bo nikt nie mógł sobie pozwolić na utratę potencjalnych klientów z grona ~100 milionów posiadaczy PS4.
No ja miałem dokładnie taki sam cel - najpierw miałem PS4 Pro, potem chwilę odczekałem i kupiłem PS5, żeby zyskać kilka lat oddechu sprzętowegoemski pisze: ↑02 lip 2026, 11:16Z perspektywy czasu PS5 to jest genialny sprzęt - dałem za to ustrojstwo 2200 na premierę i przez 6 lat nie muszę się niczym martwić, bo wszystkie moje ulubione gierki śmigają na tym jak złoto. Co więcej, z racji, że w czasach PS4 głównie pykałem w FIFĘ to ominęło mnie dużo świetnych tytułów, które potem mogłem sobie ogrywać za pół darmo (np. do dziś pamiętam, że rok po premierze kupiłem w którymś markecie nowe The Last of Us 2 i Ghost of Tsushima łącznie za 150 zł), zazwyczaj w stabilnych 60 klatkach, a jak chciałem wreszcie ograć pierwszą część RDR to kupiłem na promce, ograłem w miesiąc i sprzedałem za dokładnie tyle samo na olxie. Dodatkowo ja jestem jednym z tych, którzy wolą 5 razy przejść świetną grę niż ograć 5 słabszych tytułów, więc nie wiem co mogłoby mnie skłonić, żeby wziąć nowego plejaka, kiedykolwiek go wydadzą.
Mnie może jest łatwiej z racji wieku - mając niemal 47 lat na karku naprawdę nie odczuwam potrzeby gonienia za każdą nowością, mam też świadomość, że i tak wszystkich gier nie zdołam ograć


