Kibicowałem Chorwacji, ale jeśli dotknął Jugol piłkę w tej akcji, to jedyna możliwa decyzja, przepis to przepis, mocno męczące są te dyskusje w piłce pt. niby jest przewinienie, ale takie pyci-pyci, więc czemu zagwizdane, wrr, ew. kurła, nie wierzę.
Całkiem fajny mecz, mieli Chorwaci jeszcze potencjał w sobie na kolejną niespodziankę, zwłaszcza ten początek drugiej połowy znakomity, ale tym razem te 50/50 błędy i akcje poszły na korzyść rywali. Nie wróżę Portugalii sukcesów na tym turnieju, słabiutka ta ofensywa niezmiennie, tempa też nie ma.



