Niech to, Republika Zielonego Przylądka zrobiła coś fenomenalnego. Nastraszyła Mistrzów świata. Państwo z wyspy która ma pół miliona mieszkańców była blisko eliminacji Messiego i plejady Argentyńskich gwiazd. Zapisali się w historii a Argentynie i tak wpierdzieli Kolumbia. Brawo Capo Verde, szacunek dla tej ekipy.
Zaraz mecz mojego czarnego konia mistrzostw. Jestem ciekaw co pokaże Kolumbia, bo fazę grupową zagrali świetnie.



