oni raczej nie sa w stanie nikogo przekonujaco rozwalic. ktos slusznie stwierdzil, ze ta argentyna to takie reprezentacyjne atletico madryt. w sumie zreszta zawodnikow tego klubu maja w kadrze najwiecej, ale bardziej chodzi o samo podejscie do meczow. nie oglada sie tego dobrze, ale trzeba im oddac, ze sa mega pragmatyczni, graja na niskim ryzyku i wyciskaja 120% ze swojego potencjalu. no bo tak na chlodno to ta ich kadra nie porywa. najbardziej mnie rozwala to dzielenie minut na skrzydle miedzy almada i nico gonzalezem, ktorzy razem wzieci nie dobili w zeszlym sezonie w atletico do 10 punktow w kanadyjce i, co za zaskoczenie, na mundialu tez padacza. no ale nikogo lepszego na tej pozycji argentynczycy najwyrazniej nie maja. szkoda ze malo gra nico paz, bo on akurat w tych epizodach co dostaje wyglada fajnie, no ale on cierpi na to, co pare lat wczesniej dybala - jest niezbyt kompatybilny z messimTennessee pisze: ↑04 lip 2026, 13:21Ja myślę, że tutaj każdy zawodnik zbija swoją wartość, oczywiście poza Messim chociaż takiego geniusz i tak nie da się przeliczyć na pieniądze. Na początku trochę śmieszkowałem, że nie ma żadnej Argentyny tylko jest Messim, ale tak to wygląda. Jeszcze miałem w głowie, że celowo grają na zaciągniętym ręcznym, bo to turniej, bo tak trzeba, bo drabinka, ale wczoraj jak trzeba było przycisnąć rywala to wcale nie wyglądało lepiej. Lautaro Martínez w tej kadrze to jakiś performans, Enzo Fernández to samo nie wiem gdzie on jest myślami, na pewno nie na mistrzostwach, Alvarez, Almada... większość słabo, może wyższej klasy przeciwnik wymusi lepszą gre, ale to dopiero w ćwierćfinale, pytanie czy dadzą radę się tak obudzić w wybranym momencie.
Powinni się spiąć na maksa i przekonująco rozwalić Egipt, dla pobudzenia jak chcą zrobić finał.



