1/16 finału

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1347
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 345

1/16 finału

Post autor: Bernabeu2 » 04 lip 2026, 15:19

A, i jeszcze dodam, że w tych przedturniejowych pogadankach my zawsze przeceniamy papier poszczególnych ekip, gdy tak naprawdę kluczową różnicę robi jednak ten słynny "turniejowy skill" (ew. fart). Jak wyjmiemy te najlepsze kadry (Hiszpania 2008-2012, Francja gdy im siądzie dobry turniej), którym zdarzyło się zdominować rywali, to przeważnie różnicę robi kto tam jest w stanie utrzymać nerwy na wodzy, nie mieć wylewów w defensywie czy wcisnąć babola rywalowi w 86 minucie albo ma topowego bramkarza. Włosi wygrali Euro 2021 po dogrywce i dwóch seriach karnych, Argentyna - jak wyżej, podobnie Chorwaci, ostatnio Maroko odpaliło po dwóch seriach karnych Hiszpanię i Holandię, jedna-dwie przegrane serie karnych i zupełnie inaczej byśmy patrzyli na te drużyny. Nawet Niemcy na MŚ 2014 mieli w finale dużo szczęścia, że nie było VAR, bo tam była szansa na dwie czerwone kartki w I połowie (albo czerwo i karny, już nie pamiętam), a i tak musieli Argentynę - która na tamtym turnieju w fazie pucharowej też męczyła bułę - ograć po dogrywce.

I ten skład Argentyny szału nie robi, ale takiego "turniejowego skilla" mają na imponującym poziomie, co jest strasznym kontrastem do czasów gdzie przegrywali jeden finałem za drugim. Jak będzie tutaj zobaczymy, bo Kolumbia na razie wygląda dosyć świetnie i w końcu taki ciasny mecz przegrają. Ale zarazem w drabince mają Brazylię i Anglię, czyli ekipy, które jakieś zajebiste w takim turniejowym graniu nie są, Brazylijczycy to w ostatnich dwóch ćwierćfinałach odpadali będąc dużo lepszymi piłkarsko od rywali, Angole przegrane karne czy Kane nietrafiający karnego z Francją.

Tak że jakby to powiedział Zibi Boniek: spokojnie.

Co do 1/16: Niemcy-Paragwaj, Maroko-Holandia, Portugalia-Chorwacja, Belgia-Senegal, Brazylia-Japonia, Słoniowcy-Norwegia, Anglia-Kongo, Argentyna-Przylądkowcy, Australia-Egipt - w sumie dzialo się więcej niż myślałem, ze będzie, planowalem zacząć oglądać na poważnie i śledzić turniej od 1/8, a były niespodzianki i masa wyrównanych meczów trzymających do samego końca w napięciu, więc o ile nie jestem fanem całościowo tego formatu, to wyszło to lepiej niż myślałem, że wyjdzie. Bo raczej nikt się nie spodziewał Wysp Zielonego Przylądka strzelającego bangery w dogrywce zaciętego meczu z Argentyną. :P

Wróć do „Mundial 2026 Kanada/Meksyk/USA”