No ja wiem, tak tylko piszę, że równie rzadko się zdarza, że sędziowie kasują kilka top reprezentacji, w półfinale grasz z Turcją, a Twój rywal w finale był dwa mecze wcześniej gnieciony przez USA (27% posiadania piłki w drugiej połowie) i potrzebował megawałek sędziowski żeby ich wyeliminować.
Tej bramki Wilmotsa np. nie pamiętałem, ciekawe ile jeszcze było takich wałków na tamtym turnieju, których człowiek nie pamięta / nie wyłapał bez Twitterka za dzieciaka.



