Nie tylko Polska. Na tym (i nie tylko na tym) mundialu drużyny a Afryki czy średniaki z Ameryki Płd gryzą trawę, są dobrze przygotowane fizycznie, waleczne i ambitne. W meczach z faworytami czasami się im uda, częściej nie uda, ale zawsze walczą i nie mają w zwyczaju przed nimi pękać.Chlopaczek pisze: ↑04 lip 2026, 2:48Polska mysl szkoleniowa w szoku ze tak mozna grac przeciwko zdecydowanemu faworytowi.
Wielki szacunek dla Capo Verde. Szkoda ze im sie ostatecznie nie udalo dociagnac do tych karnych i wyeliminowac Argentyne bo byloby to strasznie smieszne.
Tymczasem średniaki z Europy (w tym i my) w meczach z faworytami nie mają żadnych argumentow i przegrywają juz w szatni. Ambicji i walki też specjalnie nie widać. Vide Szwecja z Holandią i Francją, Austria z Hiszpanią, Szkocja z Brazylią, Czechy z Meksykiem, itp.



