Oczywiście, że nie wiemy. Ale sport indywidualny polega na ciągłym rozwoju. Dużo więcej od tego rozwoju, również w sferze mentalnej, od tego rozwoju zależy. Iga zmieniała już trenerów, psychologa nie zmieniła, a jest coraz gorzej. No ja jednak poszukałbym tutaj problemów. Pytanie czy jest na to gotowa. Jeśli łączy ją z D.Abramowicz coś więcej niż relacja psycholog-zawodnik (bez wnikania co to dokładnie jest), bo będzie duży problem. Jeśli Iga czuje się z tym ok, to przecież jej sprawa i niech robi co chce. Nie zmienia to faktu, że problem jest.



