Oczywiście kibicuje Meksykowi. Nie przepadam za Tuchelem, do tego ta Anglia nie przekonuje swoją grą. Gra prostymi środkami grając na skrzydła i waląc dośrodkowania na Kane'a do porzygu i na ten moment Harry robi im robotę, ale jak długo? Mając taki potencjał kadrowy w środku pola jak Bellingham, Rice, Anderson oni nie potrafią zrobić składnej akcji, ataku pozycyjnego... Grają na te skrzydła które są w tych rozgrywkach ich najsłabszą stroną ... Gordon i Madueke są strasznie bezproduktywni patrząc na to, że cała gra Anglików się na nich opiera. Do tej pory Anglicy zagrali swój najlepszy mecz na tym turnieju przeciwko Chorwacji i kto wie, może właśnie na tle silniejszych przeciwników ta kadra wchodzi na wyższy poziom? Z Ghaną Anglicy zagrali katastrofalnie, wymęczyli tą biedną Panamę 2-0 i wymęczyli DR Konga więc patrząc, że na tle Chorwacji ta ekipa była w stanie zagrać dobry mecz, to może faktycznie coś w tym jest i Anglia ma syndrom Polski - czyli motywuje się na silniejszych przeciwników, bo to domena Polaków, że jak jedziemy na Mołdawię, to gramy na poziomie Mołdawii a jedziemy na Holandię, to wchodzimy na poziom Holendrów. Może Anglicy teraz mają tak samo i dostosowują swój poziom do rywala?
Tylko pytanie jakim rywalem będzie Meksyk? tym słabym czy tym mocnym? Ta ekipa jest nieobliczalna a do tego grają u siebie, na własnym stadionie gdzie będą pchani przez kibiców. Jeśli Anglia zagra jak z Panamą, Ghaną i DR Konga to dziś wyleci z mundialu, jak zagrają na takim poziomie jak z Chorwacją, to mogą ten mecz wygrać i awansować. Ja trzymam kciuki za Meksyk, że Anglia mimo wszystko ich zlekceważy a oni to wykorzystają niesieni przez swoich kibiców.
Będę kibicował Meksykowi, jak wspomniałem, nie przepadam za Tuchelem i Anglikami z wyjątkiem Bellinghama i Palmera a tego drugiego nie ma nawet w kadrze na mundial a zamiast niego biega po boisku Madueke



