1/8 FINAŁU: Meksyk - Anglia (6.07.2026 2:00)

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 179

1/8 FINAŁU: Meksyk - Anglia (6.07.2026 2:00)

Post autor: Samuraj » 05 lip 2026, 14:42

Mam wrażenie, że Anglików znowu uratuje Harry Kane. Meksykanie do tej pory nie stracili gola na turnieju więc kto ma to przełamać jak nie napastnik Bayernu?

Oczywiście kibicuje Meksykowi. Nie przepadam za Tuchelem, do tego ta Anglia nie przekonuje swoją grą. Gra prostymi środkami grając na skrzydła i waląc dośrodkowania na Kane'a do porzygu i na ten moment Harry robi im robotę, ale jak długo? Mając taki potencjał kadrowy w środku pola jak Bellingham, Rice, Anderson oni nie potrafią zrobić składnej akcji, ataku pozycyjnego... Grają na te skrzydła które są w tych rozgrywkach ich najsłabszą stroną ... Gordon i Madueke są strasznie bezproduktywni patrząc na to, że cała gra Anglików się na nich opiera. Do tej pory Anglicy zagrali swój najlepszy mecz na tym turnieju przeciwko Chorwacji i kto wie, może właśnie na tle silniejszych przeciwników ta kadra wchodzi na wyższy poziom? Z Ghaną Anglicy zagrali katastrofalnie, wymęczyli tą biedną Panamę 2-0 i wymęczyli DR Konga więc patrząc, że na tle Chorwacji ta ekipa była w stanie zagrać dobry mecz, to może faktycznie coś w tym jest i Anglia ma syndrom Polski - czyli motywuje się na silniejszych przeciwników, bo to domena Polaków, że jak jedziemy na Mołdawię, to gramy na poziomie Mołdawii a jedziemy na Holandię, to wchodzimy na poziom Holendrów. Może Anglicy teraz mają tak samo i dostosowują swój poziom do rywala?

Tylko pytanie jakim rywalem będzie Meksyk? tym słabym czy tym mocnym? Ta ekipa jest nieobliczalna a do tego grają u siebie, na własnym stadionie gdzie będą pchani przez kibiców. Jeśli Anglia zagra jak z Panamą, Ghaną i DR Konga to dziś wyleci z mundialu, jak zagrają na takim poziomie jak z Chorwacją, to mogą ten mecz wygrać i awansować. Ja trzymam kciuki za Meksyk, że Anglia mimo wszystko ich zlekceważy a oni to wykorzystają niesieni przez swoich kibiców.

Będę kibicował Meksykowi, jak wspomniałem, nie przepadam za Tuchelem i Anglikami z wyjątkiem Bellinghama i Palmera a tego drugiego nie ma nawet w kadrze na mundial a zamiast niego biega po boisku Madueke :haha: z całym szacunkiem mimo wszystko do gracza Arsenalu, bo Madueke i tak jest jednym z najlepszych zawodników kadry Anglii na tym turnieju, przynajmniej szarpie, wchodzi w dryblingi, napędza akcje synów Albionu, ale nic więcej w sumie... Palmer w moim odczuciu jest o tyle lepszy, że ma genialną wizje na boisku, potrafi strzelić z dystansu, precyzyjnie dośrodkować czy wykończyć akcje, jego błyskotliwość i to, że potrafi wdrożyć element zaskoczenia w akcje jest jego plusem za to Madueke jest przewidywalny do bólu jak cała Anglia za wyjątkiem Harryego Kane'a który potrafi wyczarować coś z tych dośrodkowań czy beznadziejnych akcji. Pytanie jak długo Harry Kane może ratować tą "drużynę"?

Wróć do „Mundial 2026 Kanada/Meksyk/USA”