Ciąg dalszy, lecimy.
Wczoraj do 22, potem na kolację do pubu mentzena, a jak zamknęli to... Z powrotem do escape roomu, bo w lodówce zostały piwa. Finalnie wróciłem o 4, dzisiaj o 8 pobudka i od 9 do 24 w lokalu z godzinna przerwa na obiad. Kosmos jakiś, ale od 21 lecieliśmy z testami piły i ta praca daje tyle radości ze kosmos.
Minus że testy się przedłużają. Miałem nocleg do jutra bo myślałem że już będzie po otwarciu, a musiałem przedłużyć do czwartku i to nie wiem czy wystarczy.



