Ale Anglia, jeśli nie liczyć tych Niemców z 2021 na Wembley, nie przeszła od dawien dawna mocnego rywala.
W 2018 po drodze Kolumbia i Szwecja i przegrana z Chorwacją, w 2016 w 1/8 przegrana z Islandia, w 2014 w grupie Kostaryka i Urugwaj, w 2012 w 1/4 Włochy, w 2010 w 1/8 Niemcy, itp. Jak nie było ogórka w fazie pucharowej to był szybki wyjazd do domu.
Za każdym razem jak trafili na kogoś mocniejszego to odpadali. Teraz o tyle lepiej, że już nie przegrywają z Islandiami i to tajemnica ich sukcesu w 2018 i teraz. Drabinka.



