To świadczy raczej o większych ambicjach Polski niż Norwegii. Z resztą umówmy się 80% tych selekcjonerów albo przyszła po kasę, albo doprowadzali do kompromitacji. Po prostu nasza reprezentacja nie trafiła jeszcze w zaufanego selekcjonera któremu można powierzyć kadrę jako długofalowy projekt. Może Jan Urban to zmieni? Po meczu z Ukrainą trudno w to wierzyć i tym, że w zaparte przekonuje Lewandowskiego by dalej grał w kadrze... Ale kto wie, mimo wszystko w jakimś stopniu odbudował ten zespół po Probierzu, że przynajmniej nieco lepsze wyniki się pojawiły i styl gry.
My w Polsce mamy taką a nie inną mentalność, że tutaj presja mediów i kibiców na selekcjonerze a jak nie media i kibice to znajdzie się taki Lewandowski który jednym gestem zwolni selekcjonera.



