Gdzies wyczytalem, ze foliowa zgrzewka ma byc zastapiona innym materialem wiec firmy produkcyjne i tak beda musialy sie do tego dostosowac, dlatego pewnie cena pojedynczej butelki tez pewnie wzrosnie w jakims stopniu. Poza tym nie mowimy tylko o butelkowanej wodzie, ale sa tez inne napoje, mleka itd. Mleko mogloby wrocic do starej formy gdy kupowalo sie w worku foliowym, ale pewnie nie o taka transformacje chodziMr.Chris pisze: ↑wczoraj, 13:55Jak zwykle chodzi o zniechęcenie ludzi do wody z plastiku, czyli też i do samego plastiku. Pomysł poroniony, ponieważ ma to być zakaz sprzedaży wody w zgrzewkach (nie będą mogły być w takiej formie na półkach z tego co wyczytałem w innym artykule), a co za tym idzie produkcja plastiku będzie taka sama i tylko zwiększy to robotę pracownikom sklepów, którzy będą musieli taką zgrzewkę rozpakować, a później zutylizować opakowanie. Tylko pewnie będzie bat w postaci kaucji nałożonej na sklep albo dodatkowa segregacja, żeby ten plastik szedł na przeróbkę.
I może by miało to sens, gdyby cały świat się do tego stosował, a nie tylko Europa. USA produkuje porównywalne ilości plastiku, a Chiny nawet większe. Jak zwykle musimy dawać przykład światu, chociaż ten świat ma na to wyjebane. I jak zwykle musimy utrudniać życie samemu sobie, żeby inni mogli mieć lepiej. Można tylko dziękowaćBoguUrsuli Łaskawej, że nie każe tego ogarnąć na etapie produkcji. A przynajmniej jeszcze nie każe.



