Bo w rozsądnych krajach (Skandynawia czy Szwajcaria) dostęp do takich rzeczy jak boiska, akweny pływackie, góry, parki narodowe - jest przeważnie bezpłatny. Ludzie mają z tego korzystać dla zdrowia i kondycji.
U nas za byle co musisz zabulić
W Szwajcarii teraz byłem - ich morskie oko jest za darmo - wchodzisz i tyle. Oczywiście że to turbo drogi kraj (noclegi, żarcie) ale wszystkie jeziora były otwarte, szlaki górskie tak samo, wodospady itd itp



