Nie da się odpaść bardziej bezbarwnie niż zrobili to Portugalczycy.
Niesamowity ten reprezentacyjny dorobek Roberta Martineza: 10 lat prowadzenia Belgii i Portugalii, a jedyny godny uwagi rezultat na dużych imprezach to brąz MŚ z Belgią, który wybronił mu Courtois w meczu z Brazylią, bo piłkarsko byli dużo gorsi. Teraz gość dostał najlepszą pomoc na turnieju, a nie dało się na to patrzeć poza 30 minutami z Uzbekistanem.
Pisałem przed turniejem, że Cristiano jest dobrym dupochronem dla tych Felixów, Netów, Fernandesów, Leaów na dużych imprezach, którzy nic nie grają, ale ludzie skupiają się na Ronaldo, który jest słaby, ale też dużo głębsze są problemy Portugalii - zmieniło się niewiele. Cristiano jest słaby, cała reszta też.
B. średnia Hiszpania, ziutki z Barcelony raczej nie są w optymalnej formie, a półfinał bardzo w zasięgu co wiele mówi o formie Portugalczyków.



