No tak. Pisałem to przed turniejem, dla mnie Portugalia to jest ekipa a'la Hiszpania sprzed momentu gdy pojawili się Williams czy Yamal - wiadomo, że są w stanie grać lepszą piłkę niż paździerz, czyli to co pokazali tutaj, przecież Hiszpania z tymi Ferranami i Moratami za czasów Enrique była lepsza w półfinale od Włoch i mogła spokojnie awansować do finału Euro, jakaś Liga Narodów chyba też wpadła, ale jak ktoś widział w Portugalii jednego z głównych faworytów to z takimi zawodnikami w przodzie ciężko to sobie wyobrazić.
Za to faktem jest, że Martinez kompletnie nie ogarnia jako trener, bo to co było najbardziej wstrząsające w oglądaniu tej Portugalii to fakt, że tam nie było czegoś takiego jak szybki atak, poziom gry ślimaczy, a on przez cały turniej nie zareagował na to ani jeden raz, pomimo tego, że para Leao-Ramos zrobiła bramkę z Chorwacją. Wrzucić tego Leao, nawet tego jeźdźca bez głowy Conceicao i pewnie miałoby to więcej sensu.
No i ten Cristiano jest oczywiście słaby i nie powinien grać we wyjściowym składzie, ale znowu, robiłem tą wyliczankę przed turniejem: 1 bramka z Urugwajem (MŚ 2018), zero bramek z Belgią (ME 2021), zero bramek z Marokiem (MŚ 2022), zero bramek w fazie pucharowej Euro 2024, teraz bezbarwny występ z Hiszpanią - czyli w tych meczach gdzie odpadali albo grali karne, wcisnęli jedną bramkę. Więc chyba jednak siara w opór dla tego całego pokolenia, że w tych 6 meczach strzelili jedną bramkę, i zrobił to Pepe.
Więc wszystkiego po trochę: Portugalia jest przeceniana, Martinez bajerant, Cristiano emeryturka, a o tych Fernandesach b. źle świadczy, że n-ty raz w kluczowym momencie wyglądają w ofensywie jak impotenci.



