Też mam podobne zdanie, kartka była, absencja musi być. Koniec kropka. Nawet byłem wcześniej trochę za USA jako czarny koń turnieju, ale teraz trzymam kciuki za Belgię.Chlopaczek pisze: ↑dzisiaj, 0:15Pierwotnie mialem nie ogladac tego meczu ale chyba dotrwam ze wzgledu na to zawieszanie z Balogunem.
Fascynujaca dyskusja sie z tego wytworzyla na twitterze i musze za to podziekowac bo wczesniej tam odchodzila jakas antyargentynska propaganda ktora wygladala na sterowana i juz nie dalo sie tego czytac.
Teraz natomiast to zawieszenie czerwonej kartki stalo sie przyczynkiem do analiz czym roznia sie Amerykanie od Europejczykow.
Amerykanom wyszlo ze chodzi o sprawiedliwosc. Dla Amerykanow wazne jest zeby koniec koncow bylo sprawiedliwie czyli decyzja byla zle i trzeba getting it right. Dla mnie juz samo zalozenie ze ta czerwona kartka byla niesluszna jest wadliwe bo Balogun mogl zlamac typowi noge w kostce wiec w moim odczuciu czerwona bez kontrowersji ale mniejsza. Wracajac do meritum Amerykanie daza do naprawienia niesprawiedliwosc a dla Europejczykow istotne jest trzymanie sie procedur i litery prawa niezaleznie od tego czy zdrowy rozsadek nakazuje inaczej.
Niektorzy jeszcze tutaj dokladaja glebsze rozkminki idace w historie a dokladniej monarchie i ze europejska klasa chlopsko-robotnicza byla przez wieki pod butem arystokracji i musiala pokornie przyjmowac ich decyzje niewazne czy sluszne czy nie.
W sumie fajnie ze mozna z korupcji i nieuprawnionego wywierania wplywu zrobic walke o sprawiedliwosc.
Ta Belgia jest bardzo mialka i normalnie to bym moze nawet kibicowal USA bo w sumie graja ciekawa pilke i fajnie jak gospodarz turnieju dobrze sobie radzi no ale w obecnej sytuacji przechodze na pozycje neutralna. Hiszpania i tak wyjasni jednych albo drugich.
Poza tym to i tak chyba ostatni mecz tak późno w nocy.



