Medyk odnosił sukcesy bo w czasach gdy wszyscy wbijali w pnk miał rozgarniętego prezesa-trenera (Roman Jaszczak - bardzo barwna postać w kobiecej piłce w PL), który załatwiał dofinansowania, szukał ludzi z pasją i dawał im możliwość pracy w zespole. Po zamknięciu Unii Racibórz, która była hegemonem w pnk w PL większość piłkarek tego klubu trafiło właśnie do Medyka. Na tej bazie Jaszczak zbudował potęgę w Konine. W miarę jednak upływu lat kiedy postępująca popularyzacja pnk spowodowała powstawanie żeńskich sekcji przy męskich bogatych klubach, Medyk znalazł się w sytuacji, w której nie był w stanie konkurować na polu finansów oraz infrastruktury z rosnącą konkurencją.Zygmunt-1 pisze: ↑06 lip 2026, 19:03Ciekawi mnie, ale może już kiedyś o to pytałem. Nawet jeśli tak to było jednak dawno temu, a to zawsze +1 post w temacie.
Co się stało z Medykiem Konin? Masa medali MP, jedna z najlepszych drużyn w historii i spadek. Niby na zapleczu w czołówce, ale nie udało się awansować chyba 2 razy. Jest nadzieja na powrót i odbudowanie czegoś mocnego czy to koniec kobiecej piłki w Koninie?
Czy to koniec kobiecej piłki w Konine? Raczej nie. Mamy sytuację zgodną z prawem rynku - Medyk zajmuje miejsce, na które pozwalają jego finanse - dobry pierwszoligowiec. Jeżeli znaleźli by mocnego sponsora to awans do Ekstraligi jest sprawą otwartą.
Z tego co mi tam gdzieś w newsach przeleciało to w Medyku trochę zmian w tym sezonie. Prezes odsunął się w końcu od zarządzania drużyną, zatrudnił zagrainczynych trenerów (chyba z Czech albo Słowacji) no i w składzie mają być wzmocnienia.



