Antyfutbol to uznaję jedynie w określeniu do gry prezentowanej przez Paragwaj czyli agresję, prowokacje, uderzenia rywali jak sędzia nie widzi albo jest z uzbekistanu albo teatr telewizji grany przez Barcę Guardioli tj wieczne symulki i osaczanie sędziego w 11 by wymusić decyzję dla siebie gdzie valdes więcej km robił od napastnika rywali bo latał za sędzią co chwila.
Wielu ludziom antyfutbol się kojarzy z murowaniem bramki ale dla mnie to nonsens bo grać defensywnie i nie tracić gola przeciwko faworytom jest czymś. Wczoraj Egipt próbował nieudolnie i nie wyglądało to najlepiej ale jak sięgam pamięcią jak Juventus za dobrych czasów Buffona, Kielona, Barzagliego, Bonucciego i innych grał defensywnie i bronił się tak umiejętnie przeciwko hiszpanskim gigantom że nie było zagrożenia to też jest futbol a nie antyfutbol bo to trzeba mieć umiejętności. Mi się taki futbol podoba i to jest futbol a nie antyfutbol. Jak sportowo bez oszukiwania drużyna robi wyniki to jest to coś.



