Zająć się takimi skurwysynami jak ten z Chelsea który przerzuca piłkarzy między klubami, tymi wszystkimi City Group i multi-własnościami, jak i również całą siatką agentów, a nie pierdolić o windowaniu cen bo ktoś wymaga przepisu o trzymaniu w podstawowym składzie czterech rodzimych graczy.
Macie już totalnie powywracane głowy, wam tylko transfery potrzebne.



