Ale Remco to jest koń po płaskim i w dół. Pod górę i tak zaraz zdechnie ale co pociągnął to jego.
Jonas jednak nie do ruszenia, chociaż ciężko wyglądał w pewnym momencie. Ale chyba się nie da dogonić. Del Toro na chillu. Seixas IMO też w końcu pęknie.
E: jednak przesadziłem z tym Jonasem, mocno ugotowany a zyski małe. Będzie jeszcze ciekawie.


