From powinno od 4 sezonu zacząć domykać wątki, a oni postanowili pootwierać kolejne co jest strzałem w stopę. A ponadto uważam że pojedynczy sezon powinien mieć jakąś klamrę, w jakiś sposób odznaczać się odbrębnością na tle innych sezonów. A tutaj mamy otwarcie kilku wątków, ups już 10. odcinek, no to trudno zajmiemy się nimi w kolejnym sezonie. To sprawia że ciężko ten sezon w ogóle nazwać sezonem, ot 10 odcinków fabuły umieszone pomiędzy tym co wypuszczono rok temu, a tym co wypuszczą za rok.
Tego typu seriale gdzie po 3 sezonie mogą pójść drogą Dark albo Lost Zagubieni i niestety poszli w tym drugim kierunku.
Mnie zastanawia czy twórcy serialu już od 1. sezonu mają jakiś zamysł na zakończenie, czy tak sobie po prostu lecą z nowymi pomysłami na bieżąco - wygląda mi to trochę na tą drugą opcję.



