Kadra Włoch 2010 była już zwyczajnie słaba. Fakt jest tam nadal kilku bardzo dobrych grajków, ale mocno związanych z klubami jak De Rossi - nie do wyrwania, ale cała masa przeciętniaków. Trzy mecze bez zwycięstwa na Mistrzostwach 2010, w tym efektowny gong od potężnej Słowacji.

Na pewno nie była to drużna, na której można było opierać się budując ekipę pod wygranie LM, co było oczywistym celem stawianym przed Mourinho.
Como nie walczy o tak ambitne cele, rzeczywiście ta ich awersja do Włochów jest "dziwna". Tym bardziej, że Włosi notują bardzo dobre wyniki na poziomach młodzieżowych więc chyba materiał jest.



