Też byłem przekonany, że dziś wieczorem będzie ten mecz. Ale wczoraj na livescore zerknąłem i zauważyłem, że mecz jest tego samego dnia co Anglii z Norwegią. Cieszyłem się, że urozmaici mi to czas na służbie i żałuje, że to obejrzałem. Gdyby nie to, że to koniec turnieju, to bym zbojkotował pozostałe mecze Argentyny na tym mundialu.



