No przecież sędziowie są w stanie się z każdej decyzji wytłumaczyć. Więc jaki wałek? Przepisy są tak fajnie zrobione, że da się wszystko zinterpretować na korzyść danego zespołu. Padnie bramka to wystarczy sygnał do VAR'u
Sędzia główny - "Ty, weź mi coś znajdź na tą akcję, bo ten zespół ma przegrać a oni bramkę strzelają"
VAR - "Daj mi chwilę... O mamy! Pipelinho za długo wznawiał grę... Cofniemy akcję do rzutu z autu"
Sędzia główny - "zajebiście, przepisy nas tu chronią, tak zrobię"



